niedziela, 2 lutego 2014

Skrzydła Laurel

 

Tytuł: "Skrzydła Laurel"
Autor: Aprilynne Pike
Tytuł oryginału: Wing
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Gatunek: fantastyka, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo dolnośląskie
Liczba stron: 264
Ocena: 7/10
                      Opis:
"Bohaterką jest dziewczyna o imieniu Laurel. Laurel nie jest typową nastolatką. Je tylko warzywa i owoce, nie może wytrzymać bez świeżego powietrza, przez całe życie uczyła się w domu oraz została adoptowana przez rodziców w przedziwny sposób: ktoś zostawił ją na ich schodach w koszyku. Kiedy idzie do szkoły, musi przyzwyczaić się do siedzenia w zamkniętych pomieszczeniach i nowych wyzwań. Ale gdy pewnego dnia na jej plecach pojawia się tajemniczy punkcik, zaczyna dziać się magia i całe jej życie staje do góry nogami. Co wybierze Laurel? Świat tajemnic z niezwykłym chłopakiem o szmaragdowych oczach czy spokojny świat z zawsze pomocnym kolegą z klasy?"

                    Najlepsze momenty:
[...]-Może chcielibyście się podzielić dowcipem z klasą?
   -Nie, proszę pana - odpowiedział - Ale dziękuje za propozycję.
"Dawid: 1 punkt, Nauczyciel, który tez chciał być taki inteligentny jak Dawid: 0 punktów."

                                                                      ~*~

[...] - Daję Ci ostatnią szansę: Raz...Dwa...
   - Trzy - dokończyłam przykładając mu broń do głowy.

                                                                     ~*~

[...] - Myślałem, że nie żyjesz....
   -Na drugi raz musisz bardziej przyłożyć się do myślenia..

                                                                     ~*~

[...] - I ty chcesz strzelać? - zaśmiał się.
Nacisnęłam spust. Kula trafiła w ścianę. Ponownie wycelowałam w Barnesa.
   -Okej - powiedział, wycofując się.

                                                                    ~*~



sobota, 1 lutego 2014

W pogoni za marzeniem

Tytuł: "W pogoni za marzeniem"
Autor: Kate le Vann
Gatunek: Romans
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 199
Ocena: 6/10

                      Opis:
"Cassidy czuje się zagubiona i osamotniona, brakuje jej prawdziwej przyjaźni. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje nieco starszego od siebie licealistę Jonasa. Spędza czas z nim i z jego kolegami – imponuje jej to, że włączyli ją do swoich poważnych dyskusji. Jonas jest miły i wrażliwy, a ona nigdy jeszcze nie czuła się tak szczęśliwa. Niespodziewanie jednak zaczynają docierać do Cassidy niepokojące opinie na temat Jonasa, które podkopują jej zaufanie do niego. Cassidy nie wie już, czy może wierzyć własnym ocenom i uczuciom. Jeśli kochasz kogoś – jak daleko wolno ci się posunąć w ignorowaniu jego błędów? Powieść o bolesnych procesach dojrzewania i odkrywania własnego “ja”."
        
          Najlepsze fragmenty:
[...] - A czy odtąd będziemy mogli się z tobą kolegować i w szkole? -spytał Jonas. - Czy może jutro powiesz nam: "Nie znam was, buce z Malton Road"?
    Gdyby podobne pytanie padło z moich ust, zabrzmiało by to o wiele bardziej naturalnie, bo przecierz oni byli licealistami, a ja...
- Nie gniewaj się - odpowiedziałam, wzruszając ramionami - ale będe musiała udawać, że nigdy cię nie spotkała, bo dbam o swoje notowania na targowisku próżności.
      Uśmiechnął się szeroko.
       Wtedy Steve, ten z wyjątkowo niskim głosem i zarostem na policzkach, nagle wyjął telefon i zrobił nam wspólne zdięcie. Spojrzałam na niego, zmieszana.
- To będzie dowód - powiedział - na wypadek, gdybyśmy chcieli cię szantażować.
       I wszyscy zaczęli się śmiać.
                     « Strona 18»
                            ~*~
[...] - Wcale nie jestem smutna, to tylko moja twarz sprawia takie wrażenie - powiedziałam, zasłaniając ją włosami. Ale przy słowie "twarz" głos mi się załamał.
   -Tak, wiem, że nie szukasz towarzystwa - powiedział ostrożnie Jonas - Ale jednak pomyślałem sobie, że było by fajnie, gdybyś dołączyła do mojej paczki. Moglibyśmy razem dokonać wspaniałych rzeczy.
   - Do twojej paczki? - Powtórzyłam i przypomniałam sobie twarz Steve'a, tego z zarostemem na policzkach, Lewisa, który wyglądał na niezłego dziwaka, i zaczęłam się zastanawiać, co powiedziałaby jego paczka na to zaproszenie.
   - Tak, do mojej niesłychanie ekskluzywnej paczki.Narazie należe do niej tylko ja jeden, więc jeśli odmówisz, tak już zostanie i przyjdzid mi się zapłakać na śmierć.Więc zgódź się choćby ze współczucia...
                  «Strona 39»
                          ~*~
[...] -Zgadzam się na potajemne schadzki - wyszeptał mi do ucha.
   - Nie ma mowy - odpowiedziałam, nie przestając go całować.- Spotykam się z tobą, bo jesteś przystojny.Jaki pożytek z takiego ciacha, jeśli nie można się z nim pokazać?
                     «Strona 142»
                           ~*~